Tagi

Index tagów

Niesłyszący wsiądą do ciężarówek. "Obecny zakaz to dyskryminacja" EDIT

Oceń: [0,058823529411765] Down Up
14.05.2018 09:34:00

W piątek senatorowie posłowie przegłosowali nowelizację ustawy o kierujących pojazdami, pozwalającą osobom z dysfunkcjami słuchu zdawać na prawo jazdy kategorii C i C1. Pozytywna decyzja prezydenta wydaje się już tylko formalnością. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 października.


Nowelizacja ustawy pozwalająca osobom z dysfunkcjami słuchu zdawać na prawo jazdy kategorii C i C1 jest efektem sejmowej reakcji komisji ds. petycji w sprawie problemu zgłoszonego przez Mariusza Nowaka. Zmiany dotyczą dwóch osobnych kwestii. Przede wszystkim osoby głuche będą mogły bez żadnego problemu odbyć kurs i zdać egzamin w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. To nie wszystko. WORD będzie musiał zapewnić im tłumacza języka migowego. Na swój koszt. Obecnie głusi zdający egzamin na samochody osobowe muszą sprowadzić kogoś z takimi uprawnieniami.

Ustawa a rozporządzenie ministra zdrowia

Na razie przepisy nie dopuszczają, żeby osoby niesłyszące wykonywały zawód kierowcy ciężarówek. Bo chociaż ustawa o kierujących pojazdami z 2011 roku mówi, że „osoba niepełnosprawna pod względem fizycznym może być kierującym, jeżeli uzyskała orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem”, to rozporządzenie ministra zdrowia z 2014 roku stanowi, iż osoby niesłyszące lub osoby z poważnym ubytkiem słuchu, którego nie można skompensować za pomocą urządzeń technicznych (np. aparaty słuchowe), są pozbawione możliwości ubiegania się o prawo jazdy kategorii C1 i C.

„Przy obecnym stanie techniki, także uwzględniając doświadczenia wielu państw, w których osoby niesłyszące mogą być kierowcami ciężarówek i doświadczenia z polskich dróg, po których osoby jeżdżą prowadząc ciężarówki na zagranicznych tablicach rejestracyjnych – brak jest uzasadnienia do utrzymywania w Polsce obecnego zakazu, dyskryminującego pewną grupę osób niepełnosprawnych” – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy.

Podczas prac nad projektem podnoszony był także postulat umożliwienia osobom niesłyszącym lub z poważnymi ubytkami słuchu zdawania na prawo jazdy kategorii D i D1. Uznano jednak, że kierowcy autobusów muszą swobodnie kontaktować się z pasażerami prowadzonych przez nich pojazdów, szczególnie w sytuacjach awaryjnych.

Kto zyskuje, kto traci?

Jakie będą skutki wprowadzenia w życie nowego prawa? Przede wszystkim zadowolone będą firmy transportowe, które od dłuższego czasu mówią o braku na rynku kierowców zawodowych. Szacuje się, że potrzeba ich aż 100 tys.! Nie wypada także nie wspomnieć o szansach, jakie nowelizacja ustawy da osobom z dysfunkcjami słuchu. Bo polepszy się ich pozycja na rynku pracy.

Jeśli nowelizacja ustawy wejdzie w życie, stracą na tym tylko wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Ale nie będą to kwoty znaczące. „Można szacować, że w skali roku liczba osób zdających, korzystających z usług tłumacza języka migowego, nie przekroczy 200–300, co pozwala oszacować dodatkowe koszty związane z zapewnieniem tłumacza języka migowego na kwotę 12–20 tys. zł w skali całego kraju. Tego typu koszty wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego są w stanie pokryć poprzez oszczędności wynikające z usprawnienia organizacji ich pracy” – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

– Nie ma żadnej różnicy, czy banany przewozi osoba słysząca, czy niesłysząca, bo przecież z nimi nie rozmawia – komentuje Piotr Makioła z chorzowskiego Ośrodka Szkolenia Kierowców „Elmak”, który w swojej ofercie ma kursy na prawo jazdy kategorii B dla niesłyszących. – A daje jej to możliwość pracy i dobrego zarobku. Zawodowy kierowca przewożący towar naprawdę nie musi słyszeć ani mówić. A po stronie pracodawcy jest takie przygotowanie dokumentów przewozowych, żeby kierowca nie musiał się nimi martwić.

Makioła nie ma też wątpliwości, że osoby mające problemy ze słuchem znakomicie poradzą sobie za kierownicą ciężarówki.

– Tym, którzy mają wątpliwości, jak osoba niesłysząca usłyszy klakson albo pojazd uprzywilejowany, proponuję zastanowić się, jak ma go usłyszeć osoba pełnosprawna, która rozmawia przez telefon i słucha muzyki na cały regulator.

Jakub Ziębka