Tagi

Index tagów

CEPIK, czyli fuszerka za wielkie pieniądze. NIK opublikował raport z kontroli

Oceń: [0,1304347826087] Down Up
17.04.2018 09:01:00

Opublikowany dzisiaj raport Najwyższej Izby Kontroli pokazuje w jak bardzo nieudolny sposób kolejne ekipy rządzące zabierały się za tworzenie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.


NIK zdecydował się na kontrolę trzech instytucji. Chodzi o Ministerstwo Cyfryzacji, Centralny Ośrodek Informatyki oraz Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych, czyli podmioty odpowiedzialne za wdrożenie systemu. Ponadto kontrolerzy zwrócili się do 30 starostów i prezydentów miast z prośbą o udostępnienie informacji dotyczących funkcjonowania CEPiK-u. Działo się to już po uruchomieniu modułu Centralnej Ewidencji Kierowców, który cały czas nie działa jak należy.

Bałagan w zarządzaniu

Lista nieprawidłowości stwierdzonych przez NIK jest bardzo długa. Błędy były popełniane już na starcie. Otóż jeszcze w 2013 r. zawarcie umowy na budowę CEPiK-u nie było poprzedzone przez MSW (to ten resort odpowiadał wtedy na ewidencję) sporządzeniem studium wykonalności, ani kalkulacją wartości zamówienia.

Podmiot wykonujący zlecenie, czyli Centralny Ośrodek Informatyki (pierwotnie wyceniał swoje usługi na prawie 150 mln zł brutto) dokonywał analizy ryzyka za lata 2014-2015, które były nierzetelne. Do tego dochodziły jeszcze częste zmiany koncepcji realizowania projektu i duża rotacja pracowników. Mało tego, funkcję kierownika projektu w COI pełniło pięć osób, z których cztery nie posiadały doświadczenia zawodowego związanego z zarządzaniem projektami informatycznymi!

Coś zaczęło się zmieniać dopiero w latach 2016-2017. Wtedy Ministerstwo Cyfryzacji  i COI podjęły działania skutkujące podjęciem działań naprawczych.

Testy na nieukończonym systemie

W 2016 r. doszło do sporządzenia aneksu do umowy, tym razem między Ministerstwem Cyfryzacji (to ten resort zaczął odpowiadać za projekt), a COI. Czego dotyczył? Środki na budowę CEPiK-u zostały zwiększone do 192,5 mln zł. Tłumaczono wtedy, że trzeba było podjąć prace dodatkowe. Jednak NIK uważa inaczej. Dodatkowe prace nie wynikały z istotnej zmiany zakresu przedsięwzięcia, lecz z konieczności ponowienia części prac przez COI i zapewnienia ich finansowania. Większość z nich powinna zostać już wykonana w ramach pierwotnej umowy

Kontrolerzy NIK doszukali się także innych ciekawych faktów. Chodzi m.in. o sprawy związane z testami poprzedzającymi wdrożenie modułu Centralnej Ewidencji Pojazdów. Miały one potwierdzić współpracę bazy centralnej CEPiK 2.0, m.in. z systemami PWPW S.A, wykorzystywanymi w starostwach. Co się okazało? Do testów integracyjnych udostępniona została nieukończona wersja systemu. Nie mogły one zatem potwierdzić prawidłowego działania systemu. Dodatkowo w starostwach powiatowych nie doszło do pilotażowego wdrożenia systemu, który pozwoliłoby na przetestowanie go w praktyce.

Nie dostało się tylko PWPW

W opublikowanym dzisiaj raporcie NIK bardzo nisko ocenia działania pracowników Ministerstwa Cyfryzacji i Centralnego Ośrodka Informatyki. W tym pierwszej instytucji nie ustanowiono np. Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji, co było niezgodne z wymogami prawa. Jeszcze na dwa miesiące przed wdrożeniem modułu CEP resort nie opracował i wdrożył polityki bezpieczeństwa systemu CEPIK 2.0. Natomiast pochwalone zostały działania Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.  

W raporcie NIK wyliczono także problemy wynikające z nienależytego działania CEPiK-u po wdrożeniu modułu Centralnej Ewidencji Pojazdów. Chodzi min. o znaczne wydłużenie czasu obsługi sprawy w urzędzie lub niemożność jej zrealizowania przez obywatela.

Jakub Ziębka