Tagi

Index tagów

Wypłata odszkodowań komunikacyjnych. Jak to ugryźć?

Oceń: [0,11111111111111] Down Up
27.11.2017 08:35:00

W działalność polegającą na szkoleniu kandydatów kierowców wpisane jest duże ryzyko uszkodzenia pojazdu, którym poruszamy się wraz z kandydatem na kierowcę. Warto więc wiedzieć, jak korzystać z posiadanych ubezpieczeń komunikacyjnych oraz na co zwrócić uwagę, kiedy ubezpieczyciel wylicza i przedstawia nam koszty naprawy samochodu.


Z doświadczenia wiemy, że wielu poszkodowanych nie zgadza się z kalkulacją sporządzoną przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Zazwyczaj chodzi oczywiście o wysokość odszkodowania. Dlatego chciałbym pokazać, jak te kalkulacje są sporządzane i na co należy zwrócić szczególną uwagę. W razie niezgodności warto wystąpić na drogę sądową, ale coraz częściej towarzystwa ubezpieczeniowe, widząc dużą wiedzę poszkodowanego, wypłacają mu należne kwoty bez zbędnego postępowania sądowego. Dobrze wiedzą, że w wielu sytuacjach przegrają sprawę, narażając się tym samym na dodatkowe koszty, m.in. reprezentacji przez profesjonalnego pełnomocnika.

Kalkulacje kosztów naprawy pojazdów sporządza się najczęściej przy wykorzystaniu platform eksperckich. To bardzo rozbudowana baza danych, do której na bieżąco wprowadzane są ceny części zamiennych oraz dane dostarczane przez producenta pojazdu w zakresie technologii naprawy i czasów operacyjnych poszczególnych czynności naprawczych. Każda kalkulacja jest podzielona na kilka części. Poniżej znajduje się krótki instruktaż, jak taką kalkulację czytać.

Koszty części zamiennych

W zdecydowanej większości przypadków do naprawy pojazdu powinny być wykorzystane oryginalne części zamienne, pochodzące z oficjalnej sieci dystrybucji danej marki. Zgadza się, ceny w takim przypadku są najwyższe, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je wykorzystać do naprawy. Charakteryzują się taką jakością, jaką akceptuje producent. Ponadto są sygnowane znakami O (Original) lub Q (Quality). Różnica między nimi jest tylko taka, że części jakości O noszą logotypy producenta, zaś części jakości Q są sygnowane tylko znakiem ich producenta. Mimo wszystko jedne i drugie są często stosowane w tzw. pierwszym montażu, czyli w fabryce produkującej pojazd.

Jedynym wyjątkiem, kiedy zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem należy zastosować tzw. zamienniki, jest sytuacja, gdy pojazd był wcześniej naprawiany i wykazano, że uszkodzone części to właśnie takie zamienniki – uprzednio zamontowane.

Warto zwrócić uwagę na tzw. optymalizację cen. To bardzo częsta, wręcz standardowa procedura stosowana przez wykonujących kalkulacje dla towarzystw ubezpieczeniowych. Po wykonaniu takiej operacji w kalkulacji podawane są ceny części zamiennych od innych dostawców niż ASO. Z reguły są one znacznie niższe od oryginalnych. Ich zastosowanie nie daje jednak gwarancji zachowania jakości naprawy i – co ważniejsze – jeśli dana część jest dostępna w platformie eksperckiej, nie oznacza to, że faktycznie można ją kupić u danego dostawcy. Co firmy sprzedające tańsze zamienniki oficjalnie podają do wiadomości? Ano to, że nie gwarantują ani ich dostępności, ani stabilności oferowanych cen. Takie stanowisko dostawców, na których powołuje się towarzystwo ubezpieczeniowe w kalkulacji, dodatkowo przekonuje do słuszności obliczania kosztów naprawy w oparciu o ceny części nowych i oryginalnych, z gwarancją dostępności w ASO.

Koszty robocizny

Warto podkreślić, że z reguły przy naprawie nowoczesnych pojazdów koszty robocizny są zdecydowanie niższe niż części zamiennych. Mimo wszystko parametr ten ma spory wpływ na wynik kalkulacji. Najczęstszą procedurą jest znaczne zaniżanie na potrzeby kalkulacji kosztów jednej roboczogodziny (rbg). Często stosowane są stawki na poziomie 50 zł/rbg, czyli daleko odstające od realiów rynku. Biegli sądowi na potrzeby kalkulacji sporządzanych na zlecenia sądów przeprowadzają często rozeznanie rynku, zbierając faktyczne ceny za roboczogodzinę w danej okolicy. Można przyjąć, że przeciętna stawka za godzinę pracy mechanika, lakiernika czy blacharza podczas naprawy pojazdu osobowego lub motocykla wynosi 120–150 zł netto w warsztatach bez autoryzacji producenta oraz ok. 200 zł w przypadku warsztatów autoryzowanych. Spotyka się również na rynku ceny za roboczogodzinę wynoszące powyżej 300 zł netto, ale dotyczą one tylko warsztatów obsługujących marki premium.

Koszty lakierowania

Wśród pozycji kalkulacji są koszty lakierowania. W przypadku napraw powypadkowych samochodów jest to procedura standardowa. W razie naprawy motocykli większość producentów dostarcza nowe części zamienne już lakierowane na odpowiedni kolor. Zatem w takich przypadkach o kosztach lakierowania nie możemy mówić.

Najczęściej spotykaną praktyką w zaniżeniu kosztów lakierowania jest wprowadzanie współczynnika korekcji materiału lakierniczego, wynoszącego 67 proc. To trochę tak, jak gdyby na pomalowanie określonego elementu użyć tylko 67 proc. materiału z ilości, którą zaleca producent. Dziwne, prawda? Ale wielu rzeczoznawców działających z ramienia towarzystwa ubezpieczeniowego znajdzie w literaturze podstawę do zastosowania takiej praktyki. Zapomina tylko dopowiedzieć, że taka korekta jest uzasadniona w sytuacji kalkulowania kosztów lakierowania pojazdów produkowanych w byłym ZSRR, na których stosowane były powłoki lakierowe bardzo niskiej jakości.

Okleiny reklamowe

Należy pamiętać, że w przypadku likwidacji szkód z OC sprawcy w zakres naprawy wchodzi również koszt umieszczonych na pojeździe oklein reklamowych. Często są to duże sumy. Dla przykładu oklejenie całego małego pojazdu osobowego to koszt rzędu 3–4 tys. zł netto. Mam tu oczywiście na myśli oklejanie całych elementów, gdyż użycie wycinanych liter i cyfr będzie tańsze. Mimo wszystko koszty takiej operacji również powinny być uwzględnione w kosztach naprawy. Inaczej wygląda kalkulowanie w przypadku korzystania z polisy AC. Wtedy wszystko zależy od tego, w jakim stanie był pojazd w chwili zawierania ubezpieczenia i czy dodatkowe elementy wyposażenia oraz naklejki zostały uwzględnione na polisie.

Gwiazdeczki

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na gwiazdeczki (*), znajdujące się często przy cenach części lub czasie technologicznym operacji. Oznaczają one, że dana cena lub czas zostały wprowadzone przez osobę wykonującą kalkulację według własnego uznania. Niestety, często podane wartości nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Mam nadzieję, że ten krótki przewodnik po kalkulacji kosztów naprawy pomoże właściwie ją odczytać w razie konieczności likwidowania szkody. Oby było ich jak najmniej. A w razie wątpliwości zawsze można skorzystać z porady niezależnego eksperta i dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor techniki jazdy, rzeczoznawca samochodowy