Tagi

Index tagów

Co z nowym CEPiK-iem? Trochę działa, trochę nie

Oceń: [0,11111111111111] Down Up
24.11.2017 09:19:00

Trochę działa, trochę nie – takimi słowami funkcjonowanie CEPiK-u 2.0. komentują urzędnicy pracujący w starostwach powiatowych i urzędach miast. Mocno poirytowany taką sytuacją jest Związek Powiatów Polskich.


Ludwik Węgrzyn, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich 20 listopada wysłał do minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej pismo w sprawie CEPiK-u. Co w nim możemy przeczytać? „Tydzień temu został uruchomiony moduł CEP w ramach systemu CEPiK 2.0. Miało to w znaczącym stopniu podnieść jakość realizacji zadań związanych z dopuszczaniem pojazdów do ruchu. Na razie – po tygodniu funkcjonowania systemu – można stwierdzić, że cel ten nie został zrealizowany. Wręcz przeciwnie, uruchomienie systemu doprowadziło wydziały komunikacji poszczególnych starostw powiatowych oraz urzędów miast na prawach powiatu na skraj wydolności” – napisał Węgrzyn. I wyliczył, że w pierwszym tygodniu funkcjonowania zmodernizowanego systemu liczba zarejestrowanych pojazdów spadła aż o 30 proc. w stosunku do poprzedniego tygodnia. Powodem nie był oczywiście spadek liczby osób chcących załatwić w urzędach taką sprawę.

Zdezorientowani urzędnicy

Mało tego, z pisma możemy się np. dowiedzieć, że część zadań została przez urzędników zrealizowana niezgodnie z oczekiwaniami obywateli. Standardem było wydawanie lub przedłużanie pozwoleń czasowych. Wszystko z powodu trudności z realizacją innych procedur. Węgrzyn narzekał także na jakość danych wprowadzanych do CEPIK-u 2.0. Zdarzały się bowiem sytuacje, gdy przedstawiciele resortu cyfryzacji rozsyłali instrukcje umożliwiające obejście występujących problemów poprzez wprowadzanie do systemu fikcyjnych danych. Do Związku Powiatów Polskich dotarły także zgłoszenia o błędnie wykonanych dowodach rejestracyjnych. Zostały one zwrócone do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która je wydaje.

„W tej sytuacji coraz bardziej powszechne staje się odczucie, że jako powiaty staliśmy się mimowolną ofiarą dążenia administracji centralnej do ogłoszenia w przeddzień dwulecia rządu sukcesu w zakresie e-administracji. To na naszych urzędnikach – jako osobach mających bezpośredni kontakt z obywatelami – skupia się ich niezadowolenie. To nasi urzędnicy po to, by wykonać te same zadania, co dwa tygodnie temu, muszą wykonywać znacznie więcej pracy. To oni dzień w dzień muszą siadać do terminali komputerowych nie wiedząc, jakie procedury uda się zrealizować danego dnia, a jakie nie – bo z dnia na dzień listy mogą się zmieniać” – napisał w liście Ludwik Węgrzyn.

Marginalne problemy? Nic na to nie wskazuje

Co na to minister cyfryzacji? Do czasu zamknięcia tego numeru „Szkoły Jazdy” nie odniosła się do pisma wysłanego przez ZPP. Ale w rozmowie z serwisem money.pl powiedziała coś zaskakującego. Otóż dziennikarze spytali ją, czy urzędnicy przychylnie podchodzą do nowego systemu.

– O wiele bardziej boję się tych wszystkich osób, którym ten system nadepnie na odcisk. On ewidentnie uszczelnia system całego rynku samochodowego i przeciwdziała przestępczości – powiedziała serwisowi money.pl Streżyńska.

A na Twitterze 21 listopada napisała: „Tak, samorządy powiatowe przeżyły w związku z CEPiK-iem bardzo trudne dni w ubiegłym tygodniu. Ale bardzo dobrze z nami współpracowały przy usuwaniu błędów i identyfikowaniu problemów. W tym tygodniu błędy, którymi się zajmujemy wspólnie, są już marginalne. Dziękuję tym, którzy byli na posterunku”.

Z końcowym fragmentem wypowiedzi minister mogliby dyskutować urzędnicy pracujący w wydziałach komunikacji. Bo lokalne media wciąż donoszą, że system wciąż nie działa, jak powinien.

Jakub Ziębka